Słowem wstępu. Artykuł ten powstał w sierpniu 2009 jako reakcja na gwałtowny rozwój portalu maxmodels.pl i wzrost zainteresowania “modelingiem” wśród najmłodszych użytkowników internetu. Od momentu powstania, artykuł obejrzano tysiące razy (przestałem liczyć w okolicach 80 tysięcy)!  Na bazie kolejnych doświadczeń mogę tylko prosić o jedno: przeczytaj ten artykuł spokojnie, uważnie, bez wstępnych założeń i agresji, bo ktokolwiek Cię tu przysłał – to nie byłem ja.
Z masowego portretowania wycofałem się LATA temu. Nie kręci mnie to już, a zważywszy że do portetów używam klisz w średnim formacie, TFP odpada, chyba że po znajomości  nawet nie mieszkam w Polsce od 2012 roku, więc tym bardziej szansa na sesję marnieje w oczach, chyba że przebywasz w Szkocji i okolicach i będzie mi się chciało. Jak widzisz po zawartości mojej galerii, wycofałem się z portretowania, mam też świadomość tego że modelki które -naście lat temu pozowały do moich zdjęć, dziś są dojarzałymi kobietami (z profesjonalnymi karierami, rodzinami itd…) które niekoniecznie chciałyby żeby ich portrety wyskakiwały w wynikach wyszukiwarek. Podpisały ‘model release’ więc prawnie jestem ‘kryty’, ale mimo to nie uważam za stosowne publikowanie ich zdjęć po tylu latach) . Nie wyładowuj więc swojej frustracji na mnie i moim artykule (RAZ JESZCZE: TO NIE JA CIĘ TU WYSŁAŁEM!). Jeśli chcesz – przyjmij zawarte tu rady i przemyślenia, jeśli nie, po prostu zamknij okno przeglądarki. Z góry przepraszam za ilość przypisów i wtrąceń w tekście, ale artykuł ma już wiele lat (to zadziwiające że po tylu latach wciąż przyciąga czytelników!) i doczekał się setek komentarzy które zmuszały mnie do modyfikowania zarówno formy jak i treści artykułu. Proszę również o nie kopiowanie treści artykułu na inne strony – jeśli podoba Ci się tekst – zawsze możesz podlinkować (nie zarabiam na tym  – jak widzisz hostuję to za swoje pieniądze, nie ma tu bannerów reklamowych –  po prostu kłania się zwykła życzliwość i uszanowanie pracy autora). Pozdrawiam i zapraszam do lektury.

Od kilku miesięcy aktywnie uczestniczę w życiu portalu maxmodels.pl, który –  z założenia przynajmniej (co sugeruje chociażby portfolio administratora i pomysłodawcy portalu!) – miał zajmować się modelingiem i umożliwiać wzajemne kontaktowanie się osób zajmujących się fotografią, pozowaniem, stylizacją, wizażem. W założeniach też, miał ten portal być możliwie “profesjonalnym”?, zrzeszać osoby z pewnym doświadczeniem w branży. Przejęcie przez portal interia.pl spowodowała jednak napływ młodych, kompletnie niedoświadczonych ludzi, najczęściej nieletnich, którzy nie rozumieją specyfiki portalu i oczekują równie przyjaznej, wręcz familiarnej atmosfery jak na portalach społecznościowych typu fotka.pl, nasza-klasa.pl, facebook itp.  Szybko jednak przekonują się, że nikt (lub prawie nikt) ich tu nie kocha, nie głaszcze po główce, nie wysyła “okejek” i “buziaczków”, nie wrzuca do “lubię to”… Zaczynają się ogniste wojenki, zaśmiecanie profili mniej, lub bardziej agresywnymi komentarzami. Rujnują tym samym świetny klimat, który jeszcze parę miesięcy temu panował na tym portalu.

Niniejszy tekst skierowany jest do takich właśnie absolutnie początkujących osób. Proszę takie osoby, jeśli zostały tu skierowane w ramach dyskusji na maxmodels.pl, by nie odbierały tego jako osobisty atak, ale jako swoistą wskazówkę, czy pchnięcie we właściwym kierunku. Z czysto użytkowych powodów używać będę rodzaju żeńskiego, bo przeważają modelki, lecz uwagi tu zawarte odnoszą się również do modeli. Przypis: dodano 5.09.2009: Niniejszy tekst nie jest (co próbowali zarzucać mi niektórzy członkowie społeczności maxmodels) uzurpatorstwem (trudne słowo: sprawdź w słowniku, jeśli nie ogarniasz) z mojej strony. Nie poczuwam się do roli guru w tej, jak i każdej innej kwestii – po prostu na bazie własnych doświadczeń i wiedzy zaczerpniętej z doświadczeń innych fotografów na maxmodels, spróbuję przedstawić swój punkt widzenia w tej sprawie. Podkreślam: zawsze wypowiadam się w swoim imieniu i nie uzurpuję sobie prawa do wielkich kwantyfikatorów (kolejne trudne słowo). Tak więc jeśli jakieś zdanie przypadkiem zabrzmi jak definicja, czy będzie zbyt ogólne, proszę dorzucić dla własnego komfortu czytania słówka “moim zdaniem”, lub “osobiście uważam”… Dziękuję za uwagę i zapraszam do dalszego czytania.

Punktem startu do kariery na maxmodels.pl, czy innym portalu “modowym”, powinno być zdjęcie – choćby dowodowe, ale poprawnie zrobione, dające szansę na ocenę choćby, typu urody, cery, stopnia “zużycia” itd. Zdjęcia wykonywane telefonem komórkowym do lustra w łazience nie powinny się tu znaleźć z jednego podstawowego powodu, który spróbuję  wyłuszczyć z mojej perspektywy, bo wiele dziewcząt zgłasza się do mnie z propozycją darmowej sesji (tzw. TFP), oszczędźmy więc sobie wielu problemów i niepotrzebnych pretensji.

Osoba która “interesuje się” modą, modelingiem, powinna rozpocząć od… czytania. Wiem, że to ostatnio niemodne, ale jednak od tego trzeba zacząć – od literatury. W przypadku mody, literatura jest mocno obrazkowa, więc powinno być prościej. Celem przeglądania literatury obowiązkowej (‘Vogue’ na przykład) jest obycie się  z tematem. Może to wydać się zabawne, ale ja wchodząc w fotografię portretową od tego właśnie zacząłem… Archiwalne numery ‘Vogue’, ‘Fashion Magazine’,”InStyle”,”Elle”, czy nawet ‘Marie Claire’, ‘Twój styl’, ‘Zwierciadło’.  Wszelkie magazyny kolorowe z dobrymi zdjęciami, czy nawet reklamami markowych produktów obejrzałem w poszukiwaniu wiedzy i inspiracji (w niektórych zbiorach sieciowych, np. flickr, images.google.com można znaleźć miejsca w których przechowywane są np. okładki Harper’s Bazaar, Vogue itd… Warto szukać w sieci!!!).  Zakładam, że dziewczyna która pisze w profilu, że interesuje się modą, powinna tę samą drogę przejść (nawet intensywniej!) i wchłonąć  chociażby podstawowe normy obowiązujące w fotografii portretowej, fotografii mody itd. Jeśli więc paniusia czy chłoptyś nie “czują” tego że nie powinni robić  sobie zdjęcia w zagraconym pokoju, z ciuchami rozrzuconymi w tle, czy też w łazience z otwartym kibelkiem w tle, to sorki, ale nie macie podstawowej rzeczy potrzebnej  do zajmowania się modą: GUSTU!!! I niech nie tłumaczą się że “każdy kiedyś zaczynał”, bo to żałosne!

Druga rzecz która powinna się rzucić początkującym w oczy to fakt, że na dobrych zdjęciach, modelki GRAJĄ a nie służą jedynie za kosztowny wieszak do ubrań. Warto skorzystać z lustra i sprawdzić czy to co robimy ze swoim ciałem jakoś sensownie wygląda i czy się nie ośmieszamy. Miałem kiedyś do czynienia z “modelką” która ledwo odróżniała lewą rękę od prawej, skąd więc założenie że może być modelką tylko dlatego że jest ładna?

No i dochodzimy do kolejnego elementu… To, że mamusia powtarzała nam przez całe dzieciństwo że jesteśmy najpiękniejsi na świecie, to wcale nie znaczy, że tak jest. To, że “psiapsiółki” ze szkolnej ławki zapewniają Cię że jesteś największą laską na świecie, znaczy tylko tyle że chcą się przypodobać. Tak więc między bajki włóż przekonanie, że zrobisz karierę bo jesteś piękna. Nie jesteś. PODOBASZ się pewnym ludziom, innym równie bardzo możesz się NIE PODOBAĆ. Nie oczekuj tego, by na portalu modowym, gdzie aż roi się od pięknych kobiet, ktoś komplementował zupełnie przeciętną, zaniedbaną nastolatkę, która zakłada tu konto tylko po to by leczyć kompleksy (taki tekst zaserwowała jedna z “modelek”)! Nie obrażaj się na cały świat, kiedy ktoś wytyka kompletny brak warunków do bycia modelką – to nie przez złośliwość – po prostu tak to odbiera ktoś, kto dłużej siedzi w “tym interesie” niż Ty.  Pusty śmiech ogarnia, gdy za “modelkę” podaje się dziewczynka która nawet w życiu u kosmetyczki nie była, nie wie jak dbać o swoją cerę i ciało…

Co więc powinna zrobić osoba która chce wystartować w modelingu? Hmmm? Moja rada jest samolubna, ale co tam… Przynajmniej mi ulży, że to jasno napisałem.

1. Zastanów się mocno, czy rozumiesz na czym polega upowszechnianie swojego wizerunku w sieci.

2. Zanim potwierdzisz, poszperaj w sieci w poszukiwaniu stron związanych luźno z terminem “kradzież wizerunku” i podobnych. Zastanów się czy dobrze znosisz krytykę. Bo wystawiając swoje zdjęcia na pewno spotkasz się z krytyką (a więc rzetelną oceną swoich możliwości), ale też czasem wręcz krytykactwem i napastliwością, chamstwem i uszczypliwością (nie zdziw się jeśli przeczytasz okrutną prawdę na temat swojego wyglądu, podaną w najbardziej złośliwy z możliwych sposobów). Ostatnio nastąpiła na maxmodels inwazja trzynastolatek. Pewnie na jakimś forum ktoś wrzucił tekst że “to jest teraz ql i na topie” (po prostu ‘kolejna fotka.pl gdzie trzeba sie pokazać’). W efekcie dziewczyny o wątpliwej urodzie i warunkach fizycznych, umieszczają na mm odważne zdjęcia. Dziewczyny! Za chwilę rozpocznie się rok szkolny i wasi koledzy zniszczą Was śmiechem, kiedy zdjęcia te staną się popularne! Na pewno chcecie pokazywać swoje wałeczki tłuszczu i wątpliwej atrakcyjności “biusty”? Trochę szacunku dla samych siebie !!!

3. Kiedy już pogodzisz się z faktem, że dobrze ci z twarzą rozpoznawaną, komentowaną i kopiowaną w sieci, stań przed lustrem. Długo i wnikliwie oglądaj swoje ciało, czy rzeczywiście chcesz je pokazać takim, jakie jest. Cera (!!!), włosy, figura, zęby, dłonie i paznokcie. Jeśli myślisz że jesteś idealna, to się mylisz. Każdy z nas ma jakąś  “skazę” urody – pieprzyki, zaskórniaki, potówki, trądzik, nierówna cera, zaczerwienienia, krwiaki itp. że tylko wymienię wady naskórka z którymi najczęściej spotykam się na zdjęciach obrabianych po sesji. Nie z każdą wadą możemy sobie łatwo poradzić (np. pieprzyki, blizny), ale to nie zwalnia modelki od dbania o siebie (Kate Moss jest nadal rozchwytywaną i podobno najlepiej opłacaną fotomodelką, choć jej “naturalna” uroda dalece odbiega od reklamowego wizerunku).  Dziwi mnie, bo już nie śmieszy, gdy widzę dziewczyny z ewidentnymi wadami wrodzonymi (defekty nosa, zez zbieżny/rozbieżny (!!!), skrajna niesymetria czy wręcz kolosalnie różna wielkość gałek ocznych!!!) które rezolutnie piszą w profilu, iż ich marzeniem jest zostanie modelką. Nie chcę być tym pierwszym który zniszczy marzenia, ale cóż? Przewartościuj marzenia Słonko! Symetryczne oczy, usta, zgrabny nos, kształtna głowa, proporcjonalna budowa ciała, ładne uzębienie, zadbane dłonie to nie “możliwa opcja”, ale absolutne minimum u osoby która chce pozować! I to do tego zawodowo! Jak ma się zachować fotograf który w czasie sesji słyszy, że “tego ujęcia nie możemy zrobić, bo nie mam zęba na przedzie, tego nie możemy bo mam poobgryzane paznokcie, tamtego nie możemy bo mam cellulit na udach itd…”. Nie po to sprowadza się modelkę na sesję, by siedzieć i się zastanawiać nad tym, co z nią zrobić…

Fotograf nie może marnować po sesji dziesiątek godzin na poprawianie SETEK czy TYSIĘCY “usterek”, na kilkudziesięciu zdjęciach. Nie zdziwcie się więc, drogie panie, kiedy po sesji zamiast spodziewanych setek zdjęć, dostaniecie kilka, lub kilkanaście. Nikt  rozsądny bowiem, nie będzie na każdym z kilkuset wykonanych zdjęć wykonywał setek poprawek!!! Po takiej przeprawie z waszymi zdjęciami, większość fotografów  więcej już was nie zaprosi na sesję – szkoda życia! (dodano 11.11.2010: fotograf da tyle zdjęć ile uzna za stosowne – da te, pod którymi na daną chwilę z czystym sumieniem będzie mógł się podpisać swoim nazwiskiem. Nie ma gorszej sytuacji dla fotografa, niż świecenie oczami za zdjęcia które “popełnił” np. rok wcześniej i puścił w świat. Sam ze swojego portfolio wywalił je dawno temu, ale modelka, czy “modelka” dalej uważa że są dobre (bo nie ma nic lepszego w portfolio). Koszmar.)

4. Jak już staniesz przed lustrem, sprawdź jak twoje ciało się zachowuje. Czy stając w taki a nie inny sposób nie robisz się pokraczna? Czy ten uśmiech a ‘ la królik Bugs rzeczywiście ci pasuje? Nie kopiuj póz z okładek Vogue’a, traktuj je raczej jako punkt wyjścia do własnych eksperymentów. Jeśli myślisz że nie musisz tego robić, że nie musisz ćwiczyć, bo “przecież wszystkie chopaki w szkole mi muwiom że jezdem laska i niezła krejzolka”, wróć do punktu pierwszego mojego wywodu i zacznij analizę od początku. Przykro mi, ale  kończy się to tak jak się kończy – obrażaniem się, bo ktoś śmiał jedynkę na maxmodels.pl postawić, albo w komentarzu zwątpić w umiejętności pozowania. Modelka POZUJE, a więc GRA. Masz być AKTORKĄ. Sesja zdjęciowa nie powinna polegać na tym, że fotograf będzie Cię, niczym laleczkę szmacianą, ustawiał w każdym najdrobniejszym szczególe, zastanawiając się jak Ci powiedzieć, że marnujesz jego cenny czas.  Modelka musi znać swoje ciało, umieć powtarzać na zawołanie i do znudzenia te same pozy, miny itd… Zdarza się że utrafisz fantastyczną pozę, ale światło będzie nie takie, perspektywa do kitu, i fotograf poprosi o powtórzenie ‘tego samego’ kilka/naście razy. Z rozrzewnieniem wspominam modelki tak kreatywne, że lampy błyskowe w studio nie nadążały się ładować wystarczająco szybko by nadążyć za ich pomysłami. Jakaż to była odmiana od sytuacji gdzie trzeba było modelce tłumaczyć gdzie jest lewo/prawo albo modelować ją jak pacynkę.

Może warto byłoby, gdybyś też poczytała ogólnie o fotografii i świetle w niej używanym. To pomoże w zrozumieniu tego co w czasie sesji robi fotograf i tym samym staniesz się bardziej pomocna. Dobra modelka powinna wiedzieć lub przynajmniej domyślać się efektu jaki chce osiągnąć fotograf stawiając w jej pobliżu softbox, ekran, parasokę transparentną czy półtransparentną. Powinna umieć “grać ze światłem”. Niewiele jest takich modelek na maxmodels, niewiele też lubi się uczyć swojego zawodu myśląc, że kluczem do sukcesu jest ich uroda (nic bardziej mylnego!). Jakże miłą odmianą była współpraca z niektórymi modelkami na MM, które po prostu czuły swoje ciało, wykazywały się inwencją a jednocześnie słuchały tego co fotograf ma do powiedzenia.

5. Jak już sobie wyrobisz odruchy pozowania, czas zacząć się utrwalać na jakimś nośniku. Absolutnym minimum jest cyfrowy aparat kompaktowy. Komórkę sobie odpuść. Poproś kogoś kto umie to obsługiwać i ma dla ciebie godzinkę czasu. To bardzo ważne! Odpuść sobie robienie zdjęć samodzielnie, do lustra. Zastanów się teraz mocno, o czym świadczy sytuacja, gdy ktoś chce pracować w modelingu, twierdzi że jest cool i przebojowy a nie ma wokół siebie choćby jednej osoby która by jej zrobiła zdjęcie i musi je sobie sama robić do lustra??? ŻENADA!!! Pomijam już fakt kilka lat temu oczywisty – że pierwszą sesję do portfolio należało zrobić w profesjonalnym studio i trochę w to zainwestować czasu i pieniędzy. Dziś młodzież chce mieć wszystko za free.

Jak już znajdziesz tę jedną osobę która się dla ciebie poświęci, wyjdźcie sobie w plener w jasny dzień, najlepiej wtedy kiedy jest trochę chmur, bo będzie bardziej rozproszone światło. Znajdźcie sobie miejsce z jednolitym tłem – np. drzewa, ładny mur itd. które jednocześnie umożliwi skrycie się w cieniu (tak by na twarz nie padały ostre promienie słoneczne, by nie powstał efekt ‘pandy’). Wypróbuj wszystkie wyćwiczone wcześniej pozy, miny, unikając banału w stylu “jednooki emo”. Zdjęcia powinny obejmować zbliżenia twarzy z w miarę naturalnym układem (tzn. żadnych dzióbków, innych głupich min, zasłaniania włosami połowy twarzy) który pozwoli fotografom ocenić twoją twarz. Powinny być też fotografie całej sylwetki. Jeśli zdjęć będzie kilkadziesiąt, wybierz maksymalnie 5 najlepszych i te wystaw na maxmodels, bez specjalnej obróbki, bez doklejonych kwiatków, ramek,  aniołków itd. (przypis: Unikaj też opisów w stylu “jestem jaka jestem”, to już naprawdę ograny tekst, który traktowany jest raczej jako zasłona przed krytyką, niż emocjonalna deklaracja). Zakładając konto na mm nie kłam co do swojej przynależności do jakiejś agencji, wieku czy wymiarów – życie szybko zweryfikuje czy piszesz prawdę i wtedy najesz się wstydu. Równie wielkim “obciachem” jest sytuacja, gdy osoba rzekomo interesująca się modelingiem, w ogóle nie zna swoich wymiarów. Stawia to pod znakiem zapytania jakąkolwiek dbałość o swoje ciało, co automatycznie wyklucza z zawodu modelki. Po wrzuceniu tego na mm przygotuj się na to że może w ogóle tych zdjęć nikt nie zauważyć (na początku), ale bez paniki. Jeśli masz potencjał, to wcześniej  czy później ktoś się do ciebie odezwie z propozycją sesji. Nie zamęczaj więc ludzi pytaniami, czy zrobią im sesję za friko. Maxmodels powstał właśnie po to  by ludzie mogli się odnaleźć i zawiązać współpracę. TFP (time for photo = czas za zdjęcia) dostaniesz albo od zupełnie początkującego fotografa, albo od  takiego któremu po prostu się spodobasz.  Nie obrażaj się jeśli jakiś fotograf odmówi Ci TFP. W końcu kiedy idziesz do studia fotograficznego żeby zrobić sobie zdjęcia do legitymacji, nie oczekujesz że fotograf zrobi je za darmo tylko dlatego że przyszłaś i jesteś (w swoim mniemaniu) ładna? Tu działa ta sama zasada – fotograf na maxmodels może zrobić za friko sesję pod warunkiem, że coś dostanie w zamian – np. świetną twarz do pokazania w swoim portfolio, świetnie pozującą modelkę, gotową do wyzwań i stylizacji.

Aby sesja w 100% wypaliła, po stronie fotografa pozostają wydatki związane ze sprzętem fotograficznym i studyjnym, studio, praca wizażystki, która też musi zarobić ? aby przygotować sensowny makijaż fotograficzny, wizażystka poza wiedzą i umiejętnościami popartymi kursem za parę tys. zł, musi kupić kosmetyki i narzędzia pracy warte ponad 1000zł na początek (pracujące systematycznie wizażystki “ładują” w kufer kilka tysięcy złotych). Ten wydatek musi się zwrócić w sensownym czasie, nie licz więc na  niekończącą się serię darmowych sesji z udziałem wizażystki. Koło się zamyka. Jeśli chcesz pracować w modelingu, będziesz pracować dla fotografów i ich zleceniodawców.

Chcesz coś zaoferować? Zainwestuj w siebie.

Odpowiadając na najczęstsze pytania zadawane google:
- maxmodels NIE zapewnia rozpoczęcia kariery w modelingu
- pozowanie do aktów NIE jest dobrym pomysłem - żaden szanujący się fotograf nie wpisuje wymogu 'tylko akty' w swoim profilu - unikaj takich 'fotografów' jak ognia.​​​​​​​ 



Życzę powodzenia

Dawid Krysiak

p.s

Polecam uzupełnienie artykułu czy można coś osiągnąć na maxmodels?

You may also like

Back to Top